Jak obliczyć zysk z lokaty?

Skoro mamy ranking najlepszych lokat, wypada też przedstawić sposób obliczenia zysku z lokaty. W sieci jest mnóstwo poradników rozkładających ten temat na czynniki pierwsze. By nie powielać wiedzy już dostępnej, przedstawię bardzo krótko najprostszy wzór, który pozwoli szybko obliczyć zysk z typowej lokaty bez konieczności przebijania się przez wszystkie szczegóły.

Leniwych lub chcących oszczędzić chwilę czasu odsyłam bezpośrednio do kalkulatora zysku z lokat.

Wzór na obliczenie zysku z lokaty

Najprostszy wzór to: kwota depozytu * liczba dni lokaty * oprocentowanie w skali roku / 365 (dni w roku) minus tzw. podatek Belki 19%.

Praktyczny przykład obliczeń

Dla 3–miesięcznej lokaty na 4% w skali roku na kwotę 20 tys. zł zysk wyniesie ok. 160 zł.

Oto konkretne obliczenia:
20000 * 90 * 0,04 / 365 = 197 zł (po zaokrągleniu)

Od zysku musimy odjąć podatek:
197 – 19% (197 * 0,19) = 160 zł (po zaokrągleniu).

Czy wzór obejmuje wszystkie przypadki?

Podany wyżej wzór nie obejmuje wszystkich możliwych przypadków. Wzór jest uproszczony, jednak zwykle powinien wystarczyć do wystarczająco dobrego oszacowania zysku z typowej lokaty. Ostateczna kwota może jeszcze zależeć np. od częstotliwości kapitalizacji odsetek (jest to czas, w którym bank dopisuje do naszego konta wypracowane odsetki). Najczęstszy przypadek to kapitalizacja na koniec okresu rozliczeniowego, czyli na zakończenie lokaty i ten przypadek jest punktem wyjścia naszych obliczeń.

Kalkulator zysku z lokaty

Jeśli nie chcesz samodzielnie liczyć zysku z lokaty, możesz skorzystać z kalkulatora, który wykona obliczenia za Ciebie.


Przydał Ci się ten wpis? Podeślij znajomym, może też skorzystają. Będzie mi bardzo miło, jeśli polubisz i/lub udostępnisz artykuł za pomocą poniższych przycisków.



Cześć, mam na imię Damian i zarabiam na promocjach bankowych już od kilku lat. Śledzę rynek promocji bankowych, bo sam regularnie z nich korzystam. Polecam też co lepsze oferty znajomym i rodzinie. Z rozmów z czytelnikami wiem, że okazje finansowe budzą szczególną ostrożność, a czasem i nieufność, dlatego cenię sobie budowanie zaufania poprzez szczerość, autentyczność, prosty język bez zbędnego nadęcia i otoczki marketingowej. Nie jestem doradcą finansowym, jestem zwykłym gościem, który znalazł kilka fajnych sposobów jak zaoszczędzić lub dorobić trochę "grosza" i dzielę się tym na blogu. Więcej o mnie tutaj.

Komentarze